menuksięga gościMój profilJestem żywym marmuru cierpieniem...
|
Usta naznaczone pętnem pocałunku...I nie wiesz co myśleć. I nie wiesz co czuć. x_XTak.Kolejny raz wracam tu. Kolejny raz oszukana przez pieprzone życie.Rozczarowana. W jakiś sposób mi pomaga to pisanie...Jest dziwnie. I nie wiem co myśleć, co czuć. tak. czar prysł.nie ma i nie będzie.ranie.oszukuje. jest mi ciężko. wszystko traci sens. i nie z powodu "jego". nie zależy mi na niczym kompletnie. a 14 luty...koszmarny dzień ehhh x|nie mam siły na nic. cała niedziela w domu. tylko zielona herbata i muzyka ^^ ostatnio w głośnikach tylko rege.w tej muzyce sie odnalazłam. chciałabym mieć kogoś kto przytuli gdy będzie żle i pocałuje i będzie zawsze obok,przy mnie. ehhh. marzenia. tylko marznia,niespełnione sny, ale piękne sny. w głowie myśli kilka.plan. lekko waham sie. x/ .i tak mało czasu. a za kilkanaście dni moja 17. czas tak szybko biegnie. ja nie zrobiłam nic w tym życiu. i boje się wchodzić w ten "dorosły swiat" .wiem to tylko 17 ale po 17 bedzie zaraz 18 i 19 i 20 a potem, potem starość,nudna starość moze nawet samotna.ja jescze jestem dzieckiem i chce nim nadal być. yhy pieprze od rzeczy. ja nie chce się starzeć!!! mogę mieć ciągle to 16 lat, o ! tak mi dobrze. tak. i nieoczekiwanie spadł śnieg i zaczeły sie wieczorne spacery z moim sadamem. lubie to. przynajmniej mam psa. ahmmmm. lepsze to niz nic. ostatnio zaczeło mi kogoś brakować. tzn konkretnej osoby. tego mojego krótkiego szcześcia. gdzie jest ? co robi? yhm cisza... która trwa już dość długo, za długo. |