menuksięga gościMój profilJestem żywym marmuru cierpieniem...
|
Usta naznaczone pętnem pocałunku...~~zabłąkany motyl~~yhy...niedobrze chyba...tak jakoś no nie tak! czuje sie tak źle...wszystko mnie wkurwia! nienawidzę szkoły! no nie czaje tej matmy no! kurcze i jutro spr z angielskiego...boje sie go. i chemia tez sprawdzian...no nic nie umie!!!~~~~zabłąkany motyl~~~~ są takie dni kiedy chciałabym być dzieckiem niewinnym,beztroskim... a nawiązując do dzieci.biedne muszna nosic te okropne mundurki...eh zarządzenie pana giertycha buahahaha jebać go!!!i ta nasza matma na maturze obowiązkowa tez przez niego!!! "...jesteś mały mały mały mały..."ehhhh...pierdolic to wszystko.wolałabym sie w ogóle nie urodzic. kłócę sie sama ze sobą!!!!!!!!!! ![]()
|